Historia jest blisko nas
photo
photo

80 lat temu na Kresach Wschodnich rozpoczęły się pierwsze deportacje Polaków. Tysiące rodzin musiało opuścić swoje rodzinne strony i rozpocząć nowe życie w surowych warunkach Syberii. Niemalże w tym samym czasie z niemieckiego Stargardu wysiedlono całą społeczność żydowską. Ich tragiczne losy można poznać na wystawie, która znajduje się w Parku Chrobrego.

- To ważne, że są z nami osoby, które wciąż pamiętają tamte wydarzenia. Żadna książka nie przekaże historii w taki sposób, w jaki może zrobić to drugi człowiek. Pamiętajmy o przeszłości i jednocześnie dbajmy o naszą wspólną przyszłość. Sybiracy przed laty pokazali, że pomimo trudnych przejść potrafili zbudować tutaj nowe, dobre życie. Dziś okazujemy im pamięć, ale też ogromny szacunek za wkład w rozwój Stargardu – mówi Ewa Sowa, zastępca prezydenta.

Wspomnienie tych tragicznych wydarzeń rozpoczęło się przy kościele św. Ducha. Tam pod pomnikiem Ofiar Sybiru i Katynia przedstawiciele samorządu i środowisk sybirackich złożyli kwiaty. Odmówiono także modlitwę w intencji tych, którym II wojna światowa zabrała wszystko. Jak podają historycy, lutowej wywózki ze Stargardu najprawdopodobniej nikt nie przeżył. Z kolei Polacy wysiedleni z Kresów Wschodnich najpierw znosili trudy Syberii. Ci, którym udało się przetrwać, po wojnie musieli odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości – osiedlając się m.in. w Stargardzie.

 – Nie mamy precyzyjnych danych odnośnie do liczby osób wysiedlonych z Kresów Wschodnich. Wprawdzie zachowały się dokumenty, jednak nie zawsze są one wiarygodne. Dlatego tak ważne są relacje świadków tamtych zdarzeń. To dzięki nim pozyskaliśmy najwięcej informacji, które staramy się przekazywać dalej – mówi Jolanta Aniszewska, autorka wystawy i zastępca dyrektora ds. naukowych Muzeum Archeologiczno-Historycznego.

Kolejny punktem obchodów 80. rocznicy pierwszych zesłań była wizyta w Parku Chrobrego. Tym razem na dobrze znanych planszach MAH przygotowało szczególną wystawę, na której przeplatają się losy stargardzian. Zarówno Żydów, którzy z dnia na dzień musieli opuścić miasto, jak i Polaków, którzy po wojnie osiedlili się w polskim już Stargardzie. Choć nigdy się nie spotkali, w pewnym sensie połączyła ich wspólna, trudna historia. Dla współczesnych mieszkańców to wyjątkowa okazja, by poznać losy tych osób. Dlatego przy najbliższej okazji warto zobaczyć wystawę w Parku Chrobrego.

Zdjęcia: UM w Stargardzie

photo
photo
photo
photo
photo
photo